Wartość rynku pożyczek w 2025 r. przekroczyła 20 mld zł, a firmy udzieliły blisko 5 mln finansowań. Jednocześnie branża stawia na jakość portfela – w grudniu odrzucono 79 proc. wniosków. W takim otoczeniu najważniejsze jest to, co dzieje się po sprzedaży. Sprawna windykacja to nie reakcja na kryzys, lecz część strategii bezpieczeństwa firm pożyczkowych. Wspiera ich płynność i ogranicza skalę problemów konsumentów.
Rynek ma za sobą rok wzrostu. Dane Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce pokazują, że grudzień 2025 r. przyniósł wyraźne odbicie zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym. Blisko 80-procentowy odsetek odrzuconych wniosków o pożyczkę pokazuje, że branża robi to ostrożnie i z dużym naciskiem na zarządzanie ryzykiem. To bardzo ważne z perspektywy windykacyjnej, bo nawet najlepiej opracowana polityka kredytowa nie eliminuje opóźnień w spłacie. Sprzedaż to połowa sukcesu. Dopiero kiedy klient zwróci całość, można mówić o udanej transakcji.
– Windykacja nie jest dziś ostatnim etapem, tylko elementem całego systemu zarządzania ryzykiem. Jej rolą jest nie tylko odzyskanie należności, ale też utrzymanie relacji z konsumentem i ochrona reputacji wierzyciela. Wysoki poziom odrzuconych wniosków świadczy o tym, że firmy pożyczkowe bardzo wybiórczo podchodzą do klientów. Rynek nie idzie w stronę masowej ekspansji kosztem jakości portfela – mówi Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu Kaczmarski Inkasso.
Sezonowy skok i opóźniony efekt w należnościach
Grudniowe dane ZPF pokazują wzrost wartości udzielonych pożyczek – średnia kwota w tym miesiącu wyniosła ok. 4,4 tys. zł. Z punktu widzenia firm windykacyjnych początek 2026 r. nie przyniósł dotąd gwałtownego wzrostu liczby nowych spraw. Kaczmarski Inkasso na razie nie obserwuje zwiększonego napływu zleceń, który wynikałby ze wzrostu sprzedaży w grudniu. Ten skok mógł mieć charakter sezonowy – święta, koniec roku, a przełożenie na windykację zawsze widać z pewnym opóźnieniem.
Wyższa płaca, nowe ryzyka
Od stycznia 2026 r. płaca minimalna wzrosła do 4806 zł brutto. Na razie za wcześnie, żeby analizować wpływ podwyżki na możliwości spłaty pożyczek przez konsumentów, ale Kaczmarski Inkasso obserwuje pozytywną zmianę – dłużnicy w rozmowach z negocjatorami rzadziej powołują się na swoją sytuację finansową czy rosnące ceny. W przeszłości wiele osób uzasadniało trudności w spłacie niskimi zarobkami bądź inflacją. Teraz takie wyjaśnienia pojawiają się rzadziej. Zwiększyło się natomiast grono osób, które powołują się na utratę pracy. Zwolnienia najczęściej są efektem wzrostu kosztów pracowniczych i redukcji konkretnych stanowisk. To nagłe sytuacje, które wymagają indywidualnego podejścia ze strony negocjatorów, bez eskalowania problemu.
Większy dochód daje ludziom trochę więcej stabilności, więc łatwiej im spłacać zobowiązania. Jednak w dłuższej perspektywie ryzyko zadłużenia nadal pozostaje, zwłaszcza jeśli ktoś zacznie brać nowe pożyczki, „bo pensja wzrosła”.
Według danych ZPF 44 proc. klientów korzystało z finansowania tylko w jednym miesiącu roku. Średnia suma zobowiązań przypadająca na osobę to ok. 8,3 tys. zł. Przeciętnie klienci mają mniej niż dwa zobowiązania.
Z punktu widzenia windykacji oznacza to, że w wielu przypadkach problemy ze spłatą mają charakter przejściowy.
– Widzimy, że dominują klienci, którzy korzystają z finansowania okazjonalnie. Opóźnienie nie zawsze oznacza zupełną niewypłacalność. Często to chwilowa utrata płynności, np. po utracie pracy czy przy kumulacji kilku wydatków. Istotne jest tu szybkie rozpoznanie sytuacji i dopasowanie sposobu działania przez negocjatora – zauważa Jakub Kostecki.
Skuteczność zaczyna się od zrozumienia
Skuteczna windykacja nie polega na presji, lecz na trafnej diagnozie sytuacji klienta. W Kaczmarski Inkasso podstawą jest analiza możliwości finansowych dłużnika i ustalenie przyczyn opóźnienia. Negocjatorzy zawsze starają się zrozumieć, czy problem ma charakter przejściowy, czy jest głębszy. Na tej podstawie proponują rozwiązania: rozłożenie zadłużenia na raty, wydłużenie okresu spłaty czy dopasowanie harmonogramu do bieżących możliwości.
Takie podejście zwiększa szansę na dobrowolną spłatę i ogranicza konieczność kierowania spraw do sądu. Jest też korzystne dla wierzyciela wizerunkowo – klient, który czuje się potraktowany fair, rzadziej eskaluje spór.
Firma windykacyjna działa tak, aby zabezpieczyć interesy wierzyciela, ale w sposób, który daje konsumentowi szansę na wyjście z zadłużenia. Dług spłacony polubownie jest zawsze lepszym rozwiązaniem niż ciągnący się spór.
Windykacja szyta na miarę
Rodzaj współpracy z firmą windykacyjną musi być zgodny z wizją pożyczkodawcy. Każdy z nich ma bowiem zróżnicowane oczekiwania.
– Ofertę przygotowujemy w oparciu o potrzeby, strategię i indywidualne wymagania klienta, oczywiście zawsze z wykorzystaniem naszego know-how. Dopasowujemy proces do etapu przeterminowania, segmentu klientów, wysokości zobowiązań, ale i wieku dłużników. Naszym zadaniem jest skuteczne odzyskanie należności przy zachowaniu dobrych relacji między dłużnikiem a wierzycielem – wskazuje Jakub Kostecki.
Jednocześnie spółka daje partnerom szersze możliwości wsparcia. Jeśli firma pożyczkowa korzysta wyłącznie z działań polubownych, Kaczmarski Inkasso zaproponuje obsługę postępowania sądowego i egzekucyjnego.
W ramach współpracy dostępne są także usługi dodatkowe, np. print house, czyli wysyłka indywidualnej korespondencji do dłużników w imieniu i na zlecenie wierzyciela. To rozwiązanie szczególnie przydatne dla firm, które nie mają własnych zasobów do prowadzenia takiej komunikacji lub potrzebują wsparcia w niestandardowych działaniach informacyjnych.
Usługą dodatkową jest też windykacja terenowa w pakiecie spraw wskazanych przez klienta lub wytypowanych przez firmę windykacyjną. Może ona także stanowić z góry przyjętą część procesu windykacji polubownej.
Kaczmarski Inkasso zawsze przedstawia pełen wachlarz rozwiązań, ale podstawą pozostaje jedno – proces skonstruowany jest dokładnie tak, jak potrzebuje tego pożyczkodawca.