Co widzi firma windykacyjna, czego nie widzi pożyczkodawca?

Kinga Szychowiak, Dyrektor Windykacji Kancelarii Prawnej Inkaso WEC S.A.

dodał Rafał Tomkowicz

Zarządzanie wierzytelnościami zazwyczaj zaczyna się od liczb. Raporty, wskaźniki, segmentacja portfela, prognozy odzysku. To fundament pracy pożyczkodawcy i punkt wyjścia do podejmowania decyzji biznesowych. Jednak na dalszym etapie pojawia się druga perspektywa – perspektywa firmy windykacyjnej, która z tymi samymi danymi pracuje w zupełnie inny sposób.

Dwa spojrzenia na ten sam problem

Pożyczkodawca patrzy na portfel wierzytelności głównie przez pryzmat modeli i efektywności finansowej. Liczy się skala, tempo spływu środków i realizacja założeń. Windykacja natomiast konfrontuje te założenia z rzeczywistością operacyjną – rozmowami, reakcjami dłużników i ich faktycznymi możliwościami. I właśnie w tym miejscu często pojawia się różnica w oczekiwaniach.

W praktyce windykacyjnej szybko okazuje się, że za jednym opóźnieniem może stać:

  • wielokrotne zadłużenie, często u kilku instytucji jednocześnie,
  • trudna sytuacja życiowa, taka jak utrata pracy, choroba czy problemy rodzinne,
  • brak majątku i realnej zdolności płatniczej, mimo formalnego zobowiązania,
  • zbyt duża łaskawość modeli scoringowych pożyczkodawcy lub zbyt duża wiara w ludzki rozsądek.

Tych elementów nie widać w tabelach, ale mają one kluczowy wpływ na skuteczność odzysku.

Codzienna praca windykatora to nie tylko realizacja procedur. To testowanie różnych scenariuszy rozmów, obserwowanie reakcji, analiza momentów, w których dłużnik jest gotowy do współpracy – albo wyraźnie pokazuje swoje ograniczenia. To właśnie na tym etapie powstaje wiedza, która powinna zasilać projektowanie procesu odzysku dla firmy pożyczkowej.

Tu dobrze oddaje sens rzeczy cytat rapera Taco Hemingway’a:

…mam pomysłów pełen magazynek. Oni myślą, że ja badam rynek…

W windykacji „badanie rynku” nie odbywa się w prezentacjach ani raportach, ale w setkach rozmów z realnymi ludźmi. Każda z nich dostarcza informacji, które – odpowiednio wykorzystane – pozwalają budować bardziej dopasowane, skuteczniejsze strategie odzysku.

Dlaczego nie każda sprawa rokuje

Nie każda wierzytelność ma realny potencjał odzysku. Część dłużników jest faktycznie niewypłacalna i żadne działania nie zmienią tego faktu. Brak efektów nie zawsze oznacza brak skuteczności – często oznacza dotarcie do granicy możliwości, którą windykacja widzi szybciej niż modele finansowe.

Realistyczne oczekiwania jako element strategii

Dobrze zaprojektowany proces odzysku uwzględnia tę wiedzę i pozwala:

  • lepiej segmentować portfel,
  • ograniczać koszty działań bez potencjału,
  • koncentrować zasoby tam, gdzie odzysk jest realny.

To podejście, które łączy dane pożyczkodawcy z doświadczeniem windykacji. Skuteczna współpraca zaczyna się od zrozumienia, że liczby pokazują kierunek, ale to praktyka wyznacza granice. Firma windykacyjna nie tylko realizuje proces – ona współtworzy wiedzę, bez której trudno zbudować efektywną strategię odzysku. Bo czasem to, co z zewnątrz wygląda jak badanie rynku, jest po prostu efektem pracy ludzi, którzy naprawdę mają pomysłów pełen magazynek.

Autor: Kinga Szychowiak, Dyrektor Windykacji Kancelarii Prawnej Inkaso WEC S.A.

Podobne wpisy

Zamieść komentarz