Między styczniem a marcem 2015 roku instytucje finansowe mniej inwestowały w reklamy swoich produktów – łącznie w I kwartale tego roku banki i firmy pożyczkowe wydały na promocję 300,7 mln zł – to prawie o 133 mln mniej niż kwartał wcześniej. Najczęściej na szklanym ekranie, w eterze i na łamach gazet mogliśmy usłyszeć o pożyczkach gotówkowych. Duży wpływ miała na to kampania reklamowa Vivus Finance dotycząca promocji „Loterii okazji”, w której każdego dnia ktoś wygrywał spłatę pożyczki.

 

W I kwartale tego roku Vivus Finance wydał na reklamę blisko 14,5 mln zł, co przełożyło się na ponad tysiąc publikacji w prasie, radiu i telewizji. Marka uplasowała się na 4 miejscu wśród reklamodawców z branży finansowej – pierwszy był PKO Bank Polski, druga pozycja przypadła Eurobankowi, a na najniższym stopniu podium uplasował się Getin Holding. Vivus wyprzedził innego przedstawiciela pozabankowego sektora pożyczkowego, a mianowicie Providenta, który z wydatkami na reklamę rzędu blisko 13 mln zł zajął 9. miejsce.

 

vivus_wydatki_na_rekame

 

Najwięcej w reklamę Vivus zainwestował w styczniu – przeszło 5,5 mln zł. W lutym firma nieco zacisnęła pasa – wydając ponad 4 mln zł, aby w marcu ponownie zbliżyć się do poziomu 5 mln zł. Większość wydatków pochłonęla promocja Loterii okazji, która ruszyła 2 stycznia i trwała dwa miesiące. W tym czasie o liderze sektora pożyczek online było słychać najczęściej w kontekście takich haseł, jak „w Vivus codziennie ktoś wygrywa”, „wielka loteria” czy „oni już wygrali swoją spłatę pożyczki”. Loteria polegała na tym, że za każde pożyczone 500 zł otrzymywało się los dający szansę na wygranie spłaty zobowiązania lub nagrodę główną w wysokości 10 tys. zł.

 

W1_REKL_FINANS_MIESIĄCE_Q1_2015

 

Szerokim echem w mediach społecznościowych odbiła się natomiast reklama z nowym brand hero marki, czyli boskim Vivusem.O firmie najczęściej mogliśmy usłyszeć na antenie Polsatu – firma wydała 4,4 mln zł na promocję w tym kanale.

 

 

Sylwia Stwora

0
Udostępnień
Google+

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.