Niepokojące wnioski płyną z raportu „Jak pożyczają Polacy” Krajowego Rejestru Długów. Niemal co czwarta osoba, która sięga po kredyt lub pożyczkę, nie jest pewna, czy będzie w stanie spłacić podejmowane zobowiązanie.

Badanie zrealizowane przez Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej SA wykazało, że ponad połowa Polaków spłaca w tej chwili kredyt lub pożyczkę. Najczęściej zaciągamy jedno zobowiązanie rocznie, a w przypadku braku gotówki swoje pierwsze kroki kierujemy przede wszystkim do banku. Dziury w budżetach domowych łatamy zazwyczaj przy pomocy kredytu gotówkowego, po który sięga aż 48 proc. wszystkich pożyczających. Dużą popularnością cieszy się również kredyt ratalny (37,8 proc.), nieco mniejszą natomiast karta kredytowa (23,5 proc.).

Na co wydajemy pożyczki?

Statystyczny Polak pożycza pieniądze przede wszystkim na zakup sprzętu RTV/AGD. Tę odpowiedź wskazało aż 35 proc. ankietowanych. Co trzeci kredytobiorca za pozyskane fundusze robi remont lub kupuje nowe wyposażenie do domu. 17 proc. Polaków pożycza na zakup samochodu, a niewiele mniej (15 proc.) na zakup telefonu albo komputera.

Z badania „Jak pożyczają Polacy” płynie również alarmująca wiadomość. Aż 13 proc. respondentów zadeklarowało, że podejmuje nowe zobowiązanie w celu spłaty już posiadanych kredytów albo pożyczek.

To doraźne rozwiązanie i zarazem jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez osoby, które mają problemy ze spłatą swoich zobowiązań. Pokrywanie rat jednego kredytu drugim nierzadko wpędza je w spiralę zadłużenia. Dlatego wcześniej warto rozważyć inne możliwości, jak kredyt konsolidacyjny, scalający nasz dług w jedno zobowiązanie, czy dialog z instytucją, u której mamy dług. Bankom i firmom pożyczkowym zależy na odzyskaniu pożyczonych pieniędzy, więc są w stanie zaproponować różne możliwości wyjścia z sytuacji, np. przerwę w spłacie czy prolongatę umowy

– mówi Jakub Kostecki, prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso.
Jak pożyczają Polacy? infografika

Portret pożyczającego Polaka

Po dodatkową gotówkę sięgają najczęściej konsumenci w wieku od 25 do 44 lat. Osoby w tym przedziale wiekowym stanowią niemal połowę wszystkich pożyczających. Najrzadziej kredyty i pożyczki zaciągają ludzie młodzi (18-24 lata).

Wśród pożyczających przeważają osoby z wykształceniem średnim, a także z wykształceniem zawodowym. To kolejno 38,5 proc. oraz 37 proc. wszystkich pożyczających. Osoby z wykształceniem wyższym nieco rzadziej posiłkują się kredytem lub pożyczką. Po dodatkową gotówkę sięga co piąta osoba po studiach.

Zaledwie 63 proc. osób zadłużonych pracuje zawodowo. Niemal co piąty utrzymuje się z emerytury albo renty. Osoby niepracujące i zajmujące się domem stanowią 12,2 proc. wszystkich pożyczających.

Większość osób, które posiadają pożyczkę lub kredyt, mieszka z partnerem (75 proc.), natomiast połowa z nich ma dzieci. Wartym odnotowania jest fakt, że spora część osób poszukujących dodatkowego zastrzyku gotówki mieszka z rodzicami. To aż 17 proc. wszystkich pożyczających.

Miesięczne dochody gospodarstw domowych, w których żyją pożyczający Polacy, plasują się zazwyczaj w przedziale od 5 do 7,5 tys. zł netto. Takie zarobki zadeklarowało 21 proc. ankietowanych. Osobisty dochód ponad połowy respondentów spłacających swoje zobowiązania finansowe wynosi od 1,5 do 3 tys. zł na rękę. Aż 22 proc. pożyczających zadeklarowało, że ich dochód to mniej niż 1,5 tys. zł netto.

Jak pożyczają Polacy? Rozwaga vs. lekkomyślność

Problemy ze spłatą zobowiązań i możliwość wpadnięcia w tzw. spiralę długów to często bezpośredni efekt lekkomyślnego zaciągania pożyczek i kredytów. Z badania „Jak pożyczają Polacy” wynika, że aż 9 proc. pożyczko- lub kredytobiorców przy podejmowaniu zobowiązania nie zastanawia się, czy będzie w stanie oddać pożyczane pieniądze. 14 proc. deklaruje natomiast, że niekiedy oszacowuje swoje możliwości finansowe, a niekiedy o tym zapomina.

Blisko co czwarty kredytobiorca przyznaje, że nie zastanawia się nad tym, czy będzie miał z czego spłacić kredyt. To dużo, ale tak naprawdę odsetek takich nierozważnych osób jest wyższy. Nie lubimy się przyznawać do takich zachowań, nawet w anonimowych badaniach. Oszacowanie własnych możliwości finansowych przed wzięciem na swoje barki kredytu bądź pożyczki jest bardzo ważne. Jednak to nie wystarczy w podejmowaniu decyzji. Możliwości finansowe mogą się bowiem w każdej chwili zmienić, o czym dobitnie przypomniała pandemia. Istotnym elementem jest więc przygotowanie się na ewentualność niespłacenia zaciągniętych zobowiązań. Z naszego badania wynika, że 66 proc. Polaków wie, jakie konsekwencje się z tym wiążą. 24 proc. przyznaje, że mniej więcej wie, co się stanie w takiej sytuacji, a co dziesiąta osoba zupełnie nie ma pojęcia, co będzie, kiedy przestanie spłacać zaciągnięte zobowiązanie

– dodaje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG SA.

Szara strefa rynku pożyczkowego

Zdecydowana większość Polaków zadeklarowała, że zdaje sobie sprawę z ryzyka płynącego z zadłużania się w instytucjach, które przy udzielaniu pożyczki nie sprawdzają zdolności kredytowej klientów. 68 proc. woli ich unikać.

Pożyczkę reklamowaną jako zobowiązanie „bez BIK i KRD” jest skłonny podjąć tylko co szósty Polak. Aż 15 proc. respondentów wskazuje jednak, że nie może wykluczyć, iż w przyszłości zdecyduje się na tego typu rozwiązanie.

Zdecydowanie odradzam taki krok. Żaden bank ani żadna poważna firma pożyczkowa tak nie robi. To pchanie się w kłopoty. Taka pożyczka może się okazać bardzo droga

– ostrzega Adam Łącki.
0
Udostępnień
Google+

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *