Polska branża pożyczkowa zmaga się z ogromnymi trudnościami. Rok 2020 przyniósł gwałtowną zapaść sektora pożyczkowego, który już wcześniej znajdował się w kryzysie.

Ze względu na pandemię i obniżenie limitu pozaodsetkowych kosztów zobowiązań konsumenckich branża pozabankowa znalazła się w niezwykle trudnym położeniu. Głęboka zapaść sektora pożyczkowego wywołana jest gigantyczną stratą.

Spadek koniunktury gospodarczej w wyniku COVID-19 i związany z tym wzrost ryzyka kredytowego w połączeniu z obniżeniem limitu kosztów pozaodsetkowych w ramach przepisów rządowej Tarczy antykryzysowej tylko pogłębiają problemy sektora. Dla wielu firm, nawet największych graczy, ten rok jest prawdziwym testem

– dodaje Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego.

Branża w obliczu kryzysu

Z badania dokonanego przez Fundację Rozwoju Rynku Finansowego wynika, że już w 2019 roku branża pozabankowa mierzyła się z kryzysem. Odnotowała wówczas stratę na poziomie 122 mln zł. Jednocześnie w tamtym czasie wzrosły jednak aktywa oraz przychody ze sprzedaży pożyczek. Występująca w tym samym momencie strata była efektem zwiększających się kosztów prowadzenia działalności, związanych przede wszystkim z właściwą wyceną ryzyka portfela. Trudność stanowiła także nieustanna konieczność dostosowywania działalności do kolejnych regulacji.

Wyzwania o charakterze fiskalnym i prawnym obniżają rentowność branży pozabankowej, która stanowi istotny segment polskiego rynku finansowego. Łączna wartość jego aktywów wynosi niemal 8,7 mld zł.
Teraz, po kilku latach dynamicznego rozwoju, branża pozabankowa wyraźnie spowolniła. Niewielki wzrost przychodów świadczy z jednej strony o dojrzałości rynku, z drugiej zaś może świadczyć o nadchodzącym procesie konsolidacji i zmniejszeniu atrakcyjności dla nowych inwestorów.

Poziom osiągniętej straty pokazuje, że rynek był w słabej kondycji już w zeszłym roku. Wyniki za 2019 rok odzwierciedlają pełne skutki wdrożenia w 2016 r. limitu kosztów pozaodsetkowych – obecnie w portfelach firm praktycznie znajdują się już wyłącznie umowy podpisane w rygorach tej regulacji. Nie bez znaczenia pozostaje również niepewność regulacyjna, uniemożliwiająca stabilne prowadzenie działalności i hamująca inwestorów na rynku kapitałowym, z którego w dużej mierze finansują się instytucje pożyczkowe. Rok 2020 z pewnością okaże się jeszcze gorszy

– mówi Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego

Zapaść sektora pożyczkowego w obliczu pandemii

Jeszcze przed wprowadzeniem ograniczenia maksymalnej wysokości kosztów pozaodsetkowych specjaliści prognozowali, że takie posunięcie będzie dużym ciosem dla branży. Drastycznie obniżony limit w wielu przypadkach uniemożliwia pożyczkodawcom pokrycie ryzyka kredytowego, które wiąże się z udzielaniem zobowiązań finansowych. Tymczasem obecnie wzrósł również koszt prowadzenia własnej działalności przez instytucje pożyczkowe. Zmusza to pożyczkodawców do ograniczenia akcji kredytowej lub nawet zamknięcia działalności. Już w tej chwili rynek pozabankowy mocno się skurczył. Specjaliści szacują, że mogło z niego zniknąć co najmniej 25 procent aktywnych podmiotów.

Choć zmniejszająca się konkurencyjność rynku pożyczkowego nie stanowi zagrożenia dla stabilności polskiego sektora finansowego to warto podkreślić, że może prowadzić do znacznego ograniczenia możliwości finansowania. To z kolei może pogłębić problem wykluczenia finansowego niektórych grup konsumentów ze względu na rolę pełnioną przez pożyczkodawców w gospodarce.

0
Udostępnień
Google+

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *