Dziś rozmawiamy z Piotrem Maciągowskim, Prezesem Zarządu E-Kancelarii, laureatem wyróżnienia TOP50 Managers of Loan Market in Poland.

Jak się Pan czuje po otrzymaniu nagrody dla najbardziej wpływowego Managera branży Loan Market w Polsce?

Zostałem wyróżniony jako 1 z 50 a nie najbardziej wpływowy 😉 niemniej jednak to wyróżnienie jest dla mnie bardzo ważne z co najmniej kilku powodów. Wymienię je, od razu zastrzegając, że kolejność jest przypadkowa i każdy z nich jest tak samo ważny:

Pierwszy to fakt, iż wyróżnieni zostali znamienici Managerowie z tego rynku, top of the top i sam fakt znalezienia się w tym gronie, to ogromna nobilitacja i motywacja do dalszej pracy.

Po drugie, wyróżnienie traktuje nie do końca jako osobiste a jako Zespołowe. Wspiera mnie na co dzień świetny Zespół ludzi, dzięki którym mam okazje rozwijać siebie, spółkę i ich. To ogromna przyjemność odebrać nagrodę tak naprawdę w ich imieniu.

Po trzecie, pamiętam swoją pierwszą Galę Loan Magazine Awards, to była Gala 3 albo 4 lata temu, kiedy z naszą spółką wychodziliśmy szerzej w rynek. Pomyślałem sobie stojąc ze Wspólnikiem, oklaskując nagrodzone spółki i Managerów, że ciężką pracą nad EK i jej rozwojem osiągniemy, także wyróżnienie na jednej z kolejnych Gali – cel tym samym został zrealizowany. Jestem z tego dumny.

Jakie są Pana dalsze plany związane z waszym obszarem działalności?

Ostatnie 24 miesiące to skokowe wzrosty naszego biznesu. Kupiliśmy w tym okresie 3 spółki pożyczkowe i jedną windykacyjną.

Zwiększyliśmy swoja skalę w ostatnim roku o ponad 100%

Nie chcemy zbaczać z tego nurtu i aktywnie rozglądamy się na rynku kolejnych akwizycji spółek, portfeli wierzytelności oraz nowymi usługami dla naszych Partnerów Biznesowych i Klientów.

Naszą strategią jest  przywracanie równowagi w gospodarce, odzyskiwanie środków dla naszych klientów – tu wiemy, że pracy będziemy mieli tylko więcej. Nowymi projektami, które chcemy pokazać na rynku w 2022r. myślę, że mocno będziemy mogli się wyróżnić.

Rynek wierzytelności będzie rósł a my chcemy utrzymać dynamikę wzrostu co najmniej 2x większą niż średnia rynkowa.

Jak według Pana branża zarządzania wierzytelnościami radzi sobie z pandemią?

Pandemia postawiła szereg wyzwań również przed naszą branżą. Poza pracą zdalną, utrzymaniem motywacji naszych ludzi do pracy w reżimie sanitarnym, myślę że kluczowym wyzwaniem z jakim musieliśmy się zmierzyć i musimy nadal to nowe regulacje prawne – tzw covidowa ochrona.

Dotknęło to nas dwojako – zmniejszyły się sprzedaże między innymi w spółkach pożyczkowych, a co za tym idzie odbiło się to w mniejszej ilości zleceń do windykacji z tego rynku. Sam rynek firm pożyczkowych też się zmienił, zmniejszył niestety.

Nowe zmiany prawne sprawiły też, że egzekucja komornicza w tym okresie była mniej skuteczna.

To wszystko motywowało nas jako branżę do jeszcze cięższej pracy, szukania nowych dróg, rozwiązań pomagając naszym klientom i nam samym.

Myślę, że nas jako branżę pandemia pchnęła też w zupełnie inne meandry rynku, nowe obszary którymi do tej pory nie każdy się interesował. Pchnęła nas też do wdrażania szeregu optymalizacji procesów i wprowadzania innowacyjnych narzędzi w naszych organizacjach.

Jakie Pana zdaniem perspektywy ma przed sobą sektor zarządzania wierzytelnościami? Jak rozwój sektora fintech wpłynął na jego działalność?

Jestem przekonany, że rynek zarządzania wierzytelnościami będzie nadal rozwijał się w tempie min kilkuprocentowym rocznie.

Nasza rola w przywracaniu równowagi między wierzycielami i dłużnikami będzie rosła – dłużnik jest coraz bardziej „wykwalifikowany” i coraz częściej „prowadzony” zatem umiejętność pracy z nim będzie wymagała większej profesjonalizacji. Myślę, że jako branża powinniśmy też w przyszłości położyć większy nacisk na odbiór społeczny naszych usług. Byśmy jeszcze w większym zakresie byli postrzegani jako ten dobry i pozytywny pion rynku, który przywraca pieniądze do podmiotu, osób które ciężko na nie pracowały. Pion który przywraca równowagę również a może i przede wszystkim w finansach dłużnika – negocjując tak, by nie popadał w jeszcze większe problemy finansowe.

W moim odczuciu też, okres po pandemii przyspieszy konsolidację tego rynku.

Sam Fintech rozumiany jako innowacyjne rozwiązania dla sektora finansowego otwierał będzie przed nami jako branżą zarządzania wierzytelnościami szereg szans.

Szans na udział w nowych projektach usprawniających nasze procesy wewnętrzne – udział nowych technologii w dotarciu do dłużnika, płatnościach, komunikacji z klientem będzie dla nas kluczowy w przyszłości.

Dodatkowo rozwój rynku fintech da nam też możliwości świadczenia usług przy zupełnie nowych rodzajach wierzytelności handlowych.

Podsumowując – zmiany zmiany zmiany a przez to ciągły rozwój 🙂

Dziękuję za rozmowę! 

0
Udostępnień
Google+

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.